umtsno.de | Pl - De - En | iddd.de


Dla waszych wpisów i kontaktów ksiega i notes:"Przeciwko masztom telefonii komórkowej"
Strona Pomiarowa


Prywatyzacja PZU SA

Opowieści Marka Belki i Jacka Sochy

Marek Belka zapewnia
, iż nie miał nic wspólnego ze sprzedażą akcji PZU dla Eureko i BIG Banku Gdańskiego. Marek Belka był członkiem komitetu doradczego ABN AMRO i nie doradzał w największej na polskim rynku transakcji z udziałem ABN AMRO w roli doradcy. Ciekawa to hipoteza i skłaniająca do pytania: Czym w ogóle komitet doradczy się zajmował?

Według oświadczeń Marka Belki nie zajmował się najważniejszym projektem ABN AMRO na polskim rynku, gdyby się zajmował to osoba reprezentująca Polskę miałaby przecież cokolwiek do powiedzenia.

Równie interesująco Marek Belka opowiada o swojej roli (a dokładnie jej braku) w działaniach na rzecz Banku Millennium. Marek Belka twierdzi, iż nie doradzał Bankowi Millennium odnośnie prywatyzacji PZU. Jednakże udział Banku Millennium w konsorcjum nabywającym 30% akcji PZU wykracza poza normalny zarząd spółką i jest obszarem zainteresowania właśnie członków rady nadzorczej. Członek rady nadzorczej powinien dołożyć maksymalnej staranności przy ocenie takiego projektu - to jest jego obowiązek, a nie przywilej.

Marek Belka chciałby wmówić posłom, że w części dotyczącej prywatyzacji PZU Bankowi Millennium nie doradzał. To tak jakby twierdził, że nie wypełniał swoich obowiązków wynikających z zasiadania w radzie nadzorczej. Jeśli jednak tak było, jak twierdzi to może nie powinien ani jednego dnia dłużej pełnić funkcji Premiera - z taką skłonnością do braku staranności. Wypowiedzi Marka Belki są co najmniej niewiarygodne. Najwyraźniej rzeczywistość była całkiem inna od oświadczeń i solennych zapewnień uczestników prywatyzacji PZU.

Dla kogo pracuje Jacek Socha?

W jakim celu minister Socha składał wniosek o zawieszenie postępowania arbitrażowego?
Według oceny prawników znających procedury arbitrażu niezbędna do zawieszenia postępowania jest zgoda strony powodowej. Jacek Socha doskonale wiedział, że Eureko nie złoży takiego wniosku, czyli wnioskował o zawieszenie postępowania tylko po to żeby wniosek został odrzucony...

Jak zwykle pan Socha działa na korzyść Eureko. Jacek Socha sugerował możliwość złożenia wniosku o zawieszenie arbitrażu. I jak mówił tak zrobił. Dealerzy z Eureko przyjechali do Polski natychmiast po ujawnieniu zeznań Jansena i prowadzili ustalenia z Sochą. Wygląda na to, iż coś ustalili.

Minister Socha złoży wniosek o zawieszenie postępowania i wniosek zostanie odrzucony - co zarówno osłabia stronę polską przed arbitrażem jak i daje efekt marketingowy. Z informacją o odrzuceniu wniosku (który musiał być odrzucony!) pan Jacek Socha czekał do posiedzenia Sejmu, które miało rozpatrywać sprawę arbitrażu.

Jacek Socha konsekwentnie działa na szkodę skarbu państwa - działa w takim stopniu na ile sytuacja w danych okolicznościach pozwala. Minister Socha powinien zostać w trybie natychmiastowym przesłuchany przez stosowne organy. Przesłuchania ministra i jego otoczenia byłyby użytecznym materiałem w arbitrażu; arbitrzy poznaliby lepiej układ z jakim mieli do czynienia. Osobą najbardziej pomocną komisji śledczej zapewne okaże się mecenas Francois-Poncet, reprezentująca Polskę w postępowaniu arbitrażowym. To co mecenas Francois-Poncet sądzi o poczynaniach ministra Sochy może być interesujące dla komisji śledczej i opinii publicznej. De facto Francois-Poncet broniąc interesu Polski ma za przeciwnika nie tylko Eureko, ale także współpracującego z nim ministra skarbu.

Więcej na temat PZU i działalności Jacka Sochy w artykule:
PZU SA i dealerzy z Eureko... http://pzu.8m.com

Informacja od: Piotr Sielecki

Inne strony:

http://wprost.pl/pzu
http://geocities.com/readares
http://ubezpieczenia.atspace.org



Belka: zadanie specjalne wykonam

Milenijny rząd czyli PZU zmienia właściciela

Desygnowany premier przedstawi cele rządu i ubierze je w nową jakość - konwencja i obyczaj towarzyszący powstaniu każdego gabinetu. A jednak już gołym okiem widać, że nie jest to rząd, który powstaje wokół zamierzeń programowych.
Wokół czego tworzony jest rząd Belki? Odpowiedzią jest sam premier - były członek rady nadzorczej Banku Millennium. Marek Belka pełniąc misję w Iraku przestał być członkiem władz banku, a jednak to właśnie Bank Millennium okazał się tym polskim bankiem, który miał najszerzej operować na rynku irackim. Belka twierdzi, iż zapomniał o swoim byłym chlebodawcy, a wyłącznym kryterium wyboru był profesjonalizm, oferta, etc. Wynika więc, że to Bank Millennium poszedł jak w dym za swoim byłym członkiem rady nadzorczej...

Jedyny namacalny efekt gospodarczej obecności Polski w Iraku to afera z przetargiem na samochód bojowy. Jak na militarne zaangażowanie Polski i przychylność amerykańskiej administracji to niezbyt wielkie osiągnięcie. Tworzenie finansowego konsorcjum na międzynarodowym rynku z udziałem Banku Millennium także wymagało całkiem innych umiejętności niż te dzięki którym BIG (obecnie Bank Millennium) powstał.

Drogi kandydacie na premiera!
Proszę wskazać jakie sukcesy odniósł Pan, bądź poniósł porażki zarządzając w Iraku? Co tak wyróżniało Bank Millennium, że miał zostać głównym rozgrywającym spośród polskich instytucji finansowych w rozliczeniach transakcji dokonywanych w Iraku?


Drugie dno

Komu zależy na powołaniu rządu Belki i czego oczekują osoby wspierające kandydata. Strategii i planów powoływany rząd dotychczas nie przedstawił. Być może po prostu ich nie ma. Najwyraźniej rząd o poparcie zabiega inaczej.

Jak Belka przekonuje do swojego programu, którego nigdzie nie zaprezentował? To nawet nie jest kwestia wiary w obietnice, nie znany jest sam przedmiot wiary.
Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to jak premier przekonuje niezdecydowanych?

A jednak są tacy, których Belka przekonał. EUREKO i Bank Millennium to najwięksi zwolennicy tymczasowego gabinetu.
Bank Millennium - co to jest? Bank Millennium to kolejna nazwa Banku Inicjatyw Gospodarczych BIG S.A. powstałego w 1989 roku.

Założycielami banku były osoby prywatne i instytucje państwowe: Polska Poczta Telegraf i Telefon, Polska Żegluga Morska, Państwowy Zakład Ubezpieczeń PZU. Dlaczego owe państwowe przedsiębiorstwa zainwestowały w bank do spółki z osobami fizycznymi tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast na czym BIG w chwili powstania zarabiał. Już wówczas zarabiał na PZU. PZU było największym depozytariuszem BIG-u. BIG pozyskane środki lokował na wyższy procent w innych bankach. Dlaczego PZU nie lokował bezpośrednio funduszy na wyższy procent lecz deponował pieniądze w BIG-u tego nie wiadomo do dzisiaj.

Bank Millennium wraz z EUREKO nabyli 30% akcji PZU za 3 mld złotych, co według niezależnych wycen stanowiło poniżej 10% wartości PZU. Ponadto Bank Millennium i EUREKO uzurpują sobie prawo do kontroli nad ubezpieczycielem. Zastąpienie Kodeksu handlowego Kodeksem spółek handlowych bezdyskusyjnie przywróciło kontrolę Skarbu Państwa nad PZU. Większościowi akcjonariusze mają bezwzględne prawo do odwołania zarządu spółki akcyjnej. Skarb Państwa posiada ponad 50% akcji PZU - tego EUREKO i Bank Millennium już nie mogą kwestionować. Właśnie dlatego Eureko i Bank Millennium tak usilnie dążą do taniego odkupienia akcji PZU od Skarbu Państwa, licząc na ofertę publiczną, w części skierowaną bezpośrednio do EUREKO i Banku Millennium.

Ciekawa to historia, gdzie bank, który powstał dzięki pieniądzom PZU za kilka lat zamierza przejąć swojego założyciela, który jest w Polsce monopolistą w zakresie ubezpieczeń majątkowych oraz ubezpieczeń na życie (PZU Życie zależne jest w 100% od PZU).


Zadanie specjalne wykonam

Bank Millennium współpracując z Belką miał przejąć lwią część
operacji wykonywanych przez polskie banki w Iraku. Jednak okazało się, że nie ta wiedza i nie te umiejętności. Teraz - już jako premier - Belka ma rozwiązać konflikt pomiędzy EUREKO i Skarbem Państwa. Dla niewielkiego EUREKO przejęcie PZU to transakcja życia. Nie dziwne więc, że lobbują wszędzie i w każdy sposób.
Lobbing EUREKO nie znalazł jednak wsparcia w instytucjach
europejskich. EUREKO uprzejmie zakomunikowano, że spór z polskim Skarbem Państwa to jego prywatna sprawa. Jeżeli potrafi dowieść swoich racji to ma taką możliwość w postępowaniu sądowo-arbitrażowym. Wszelki zabiegi o sankcje i reperkusje wobec Polski nie znalazły odzewu. EUREKO jedyne co osiągnął to nagłośnienie, i to tylko w Polsce, swoich buńczucznych zapowiedzi, w tym, że spór z EUREKO może zagrozić wejściu Polski do Unii Europejskiej. Prognozy EUREKO, jak i metody ich działania okazały się nietrafione.

EUREKO i Bank Millennium doskonale zdają sobie sprawę, że transakcja zakupu akcji PZU za ułamek ich wartości może w przyszłości stać się przedmiotem karnego postępowania. Niedziwne, że starają się grać wszelkimi sposobami, w tym metodą faktów dokonanych i dobrze ukierunkowanego poparcia.

Główne zadanie dla którego ma zostać powołany roczny gabinet znalazło się pod opieką Jacka Sochy-Przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Kilkanaście dni wcześniej - jeszcze jako nie kandydat na ministra skarbu - Socha wypowiadał się na temat sporu EUREKO i Banku Millennium ze Skarbem Państwa. Jacek Socha poparł stanowisko EUREKO i Banku Millennium, czyli jak najszybsze dokończenie prywatyzacji i przeprowadzenie oferty publicznej. Właśnie o taki scenariusz zabiega EUREKO i Bank Millennium, które oczekują specjalnej oferty skierowanej dla mniejszościowych (ale"strategicznych") akcjonariuszy. Socha nie znający wzajemnych zobowiązań obu stron, ani nie posiadający wiedzy o stanie sporu wypowiada się na korzyść przeciwnika procesowego Skarbu Państwa. Jest to co najmniej nietypowe zachowanie jak na funkcjonariusza publicznego. Z całą pewnością prezentowanie przez Jacka Sochę takich opinii dyskwalifikuje go jako kandydata na ministra skarbu - osobę która ma zajmować się ...sporem EUREKO i Kandydat na premiera oferuje tekę ministra skarbu osobie zaangażowanej w spór prywatnej firmy ze Skarbem Państwa, tyle że osobie zaangażowanej nie po stronie Skarbu Państwa. Jeżeli premier również jest związany z tą samą spółką to może i nic dziwnego...

Belka może powiedzieć, iż nie słyszał o takich wypowiedziach, a z Sochą o Banku Millennium i PZU ...nie miał okazji rozmawiać.
Traktując rzecz z właściwą powagą trzeba powiedzieć, że działania premiera jednoznacznie wskazują na możliwość urzeczywistnienia się afery gospodarczej o skali jakiej dotychczas w Polsce nie było. Działania Belki, począwszy od jego misji w Iraku a skończywszy na formowaniu rządu powinny stać się obiektem wnikliwej analizy polskich służb specjalnych. Ostatnie dni potwierdzają obawy, iż roczny rząd ustawiony jest pod jedną transakcję. Socha odwołał wiceministrów skarbu, pomimo iż ministrowie mieli wstrzymać się z decyzjami do 14 maja 2004 roku, czyli głosowania wotum zaufania dla gabinetu premiera. Dlaczego to właśnie wiceministrowie skarbu państwa okazali się solą w oku, na tyle drażliwą, by łamać dopiero co wstępne deklaracje rządu! Czyżby z obawy o brak wotum zaufania dla gabinetu Belki? Tworzenie faktów dokonanych i dymisjonowanie wiceministrów z obawy przed własną dymisją to jest działanie i haniebne i oszukańcze. Panie Przewodniczący Socha, jakie zobowiązania Pan realizuje?


Jakub Sakowicz

EN
Einfluß von Konzernen begrenzen

Pressemitteilung vom 25. Oktober 2004

Über 50 Organisationen aus ganz Europa: Offener Brief an EU-Kommission: "Einfluß von Konzernen begrenzen" In einem Offenen Brief an José Manuel Barroso fordern mehr als 50 Organisationen aus ganz Europa, den "exzessiven Einfluß industrieller Lobbygruppen auf die EU-Politik einzuschränken".

Die Unterzeichner schlagen vor, alle Wirtschaftsbeziehungen der an den Gesetzgebungsverfahren der EU beteiligten Personen offen zu legen. Für EU-Kommissare, die in die Industrie wechseln wollen, solle eine Sperrfrist gelten. Lobbyorganisationen und PR-Firmen müssen nach US-Vorbild verpflichtet werden, regelmäßig Berichte über ihre Tätigkeit, ihr Budget und ihre Klienten zu veröffentlichen und in öffentlich zugänglichen Datenbanken zugänglich zu machen.

Die Kritiker monieren darüber hinaus die zunehmend industrie-freundliche Ausrichtung der EU-Kommission, wie sie sich unter anderem in dem Ansinnen zeigt, Verbraucherschutz- und Umweltgesetze künftig auf ihre Wirtschaftsverträglichkeit zu prüfen.
Schließlich fordern die Organisationen, den privilegierten Zugang von Lobbyorganisationen wie European Roundtable, European Services Forum oder Trans-Atlantic Busineß Dialoge zur EU-Kommission zu unterbinden.
Philipp Mimkes von der Coordination gegen BAYER-Gefahren, die zu den Unterzeichnern gehört: "Immer öfter setzen sich Partikularinteressen einzelner Industriezweige gegenüber dem Allgemeinwohl durch - dies ist mit demokratischen Prinzipien nicht zu vereinbaren. So wurde auf Druck der deutschen Chemie-Industrie die ursprünglich ambitionierte Reform der EU-Chemikaliengesetzgebung vollkommen verwässert.

Die Vorschläge von Umwelt- und Verbraucherschützern hingegen wurden bei der Überarbeitung des Gesetzespakets fast völlig ignoriert." Allein in Brüssel arbeiten 15.000 Lobbyisten, die zum größten Teil auf der Lohnliste von Unternehmen und Lobbyverbänden stehen.

Häufig treten sie als "Experten" oder "Verbraucherschützer" auf, ohne ihre Kontakte zu PR-Firmen, Konzernen oder wirtschaftlichen Interessensgruppen offen zu legen.

Verbesserungen der Sozial-, Umwelt- und Verbraucherschutz-Gesetzgebung werden hierdurch regelmäßig geschwächt oder blockiert.

Aktuell steht der Fall des Bromine Science and Environmental Forum (BSEF), das sich vehement gegen eine Regulierung gefährlicher Flammschutzmittel einsetzt, in der Kritik. Erst Recherchen von Umweltgruppen deckten auf, dass sich hinter dem BSEF eine von der Chemie-Industrie finanzierte PR-Firma verbirgt.

ZU DEN UNTERZEICHNERN GEHÖREN: Attac Frankreich, Attac Spanien, BUND, Greenpeace Europe, Friends of the Earth England, Corporate Europe Observatory
DE
European Commission Must Act to Curb Excessive Corporate Lobbying Power

Open Letter to José Manuel Barroso,
President of the European Commission

Amsterdam, October 25 2004

Dear Mr. Barroso,

The undersigned over 50 civil society groups from more than a dozen European Union countries call upon you to act immediately to curb the excessive influence of corporate lobby groups over EU policy-making. Over fifteen thousand full-time lobbyists now operate in Brussels, a large majority representing business interests. Lobby groups succeed all too frequently in postponing, weakening or blocking sorely needed progress in EU social, environmental and consumer protections. The European Commission must take action now to prevent Europe from drifting towards the levels of corporate control exercised over politics in the United States.

We welcome the decision to introduce a "Code of Conduct for Commissioners" (including a full declaration of financial interests) and designate Commissioner Neelie Kroes' pledge to refrain from accepting business positions after her term as Competition Commissioner. These are steps in the right direction, but they are not sufficient. All European Commissioners and other Commission officials should be obliged to accept substantial and well-defined cooling-off periods. Such measures are needed to prevent 'revolving door' cases like that of former Trade Commissioner Brittan, who less than a year after leaving the European Commission became not only consultant on WTO issues at the law firm Herbert Smith, but also Vice-Chairman of the investment bank UBS Warburg and Advisory Director at Unilever. Soon after, he also accepted the Chairmanship of the LOTIS Committee of International Financial Services London (IFSL), a lobby group representing the UK financial industry. Such cases do nothing to enhance the r

Thousands of lobbyists, assisted by an army of public affairs consultants, today play a powerful and increasingly undemocratic role in the EU political process. As a first step in addressing these problems, Europe needs far stricter ethics and transparency requirements. So far, the Commission's response has been deeply inadequate; limited to referring to the extremely narrow and entirely voluntary code of conduct developed by the Society of European Public Affairs Practitioners (SEAP).

One of many examples illustrating the need for improved and enforceable ethics and transparency rules is the case of the Bromine Science and Environmental Forum (BSEF) which is lobbying against tighter health and environment regulations concerning toxic bromines. Considerable research efforts are needed to discover that the BSEF - a very active player in the EU decision-making process on bromine flame retardants - is nothing but an industry front group run from the Brussels offices of a global PR firm, on behalf of chemical industry clients. Without a radical improvement of the registration and reporting obligations for lobbyists working to influence the European institutions, there can be no effective democratic scrutiny of corporate influence over EU policy-making. Europe should learn from the lobbying disclosure legislation in place in the United States and Canada and oblige firms and organisations targeting the EU institutions (with a lobbying budget over a certain threshold) to submit regular reports giv

We also call upon the new European Commission to make a clean break with the undemocratic practices developed by your predecessors, for instance the incestuous relationship with the Trans-Atlantic Business Dialogue (TABD), co-founded in 1995 by Commissioner Leon Brittan. The TABD is a prime example of the inappropriate influence over EU trade and regulatory policies which previous European Commissions have granted large corporations.

We draw to your attention that the Prodi Commission in 2003 took the deeply undemocratic step to accelerate implementation of the TABD's demands by introducing a "Framework for Delivery" and establishing a "Horizontal Liaison Group" of high-level Commission officials at the service of the TABD. Questions on this topic were raised during the European Parliament's hearing with Peter Mandelson on October 4th, but the Commissioner-designate failed to reply. The European Services Forum (ESF) is another example of a corporate grouping awarded far-reaching and inordinate privileges by the European Commission. As EU policies should serve the public interest, not the narrow commercial agendas of large corporations, we urge you to strip these and other business lobby groups of their inappropriate privileges.

We look forward to your response to these proposals, which we believe are of the highest importance for improving the democratic credibility of the European Commission.

Yours sincerely,

Erik Wesselius
Corporate Europe Observatory (CEO)

DE
Letter to José Manuel Barroso,
President of the European Commission


Amsterdam, November 16 2004

Dear Mr. Barroso,

Herewith we re-send you the open letter calling the European Commission to act to curb excessive corporate lobbying power. The letter was first transmitted to you on October 25 2004. Please find attached the updated list of signatories (including more than 110 civil society groups from over 20 EU countries).

Please allow us to briefly comment on a note sent to you by the Society of European Affairs Professionals ("SEAP rejects NGOs request for registration and reporting requirements", Brussels 26 October 2004). With all respect, SEAP fails to provide any convincing counter-arguments. We urge you to seriously consider the ethics and transparency proposals outlined in the open letter.

The SEAP letter claims that registration and reporting requirements would "introduce the American model in Europe". Such anti-American rhetoric obscures the reality that the EU is far behind the US (or Canada) when it comes to ethics and transparency regulations around lobbying. The problem with "the American model" is obviously not the lobbying disclosure legislation, but the distorting role of campaign finance donations in politics, an issue which is the subject of continuous and intense debate in the US. In Europe, fortunately, corporate campaign donations play virtually no role. This is one of many reasons to expect that lobbying disclosure rules would significantly improve the possibilities for democratic scrutiny and thus boost the quality of EU decision-making process.

We look forward to your response to the proposals made in the open letter.

Yours sincerely,

Erik Wesselius
Corporate Europe Observatory (CEO)

interesujące co dla wyrobienia własnego poglądu:


SEAP rejects NGOs request for registration and reporting requirements

The Society of European Affairs Professionals SEAP is against the compulsory registration of lobbyists in Brussels.

SEAP does not share the view expressed by the Corporate Europe Observatory CEO in its recent open letter to Commission President-designate Barroso, that ?the excessive influence of corporate lobby groups over EU policy making has to be curbed?.

EU affairs practitioners play an essential and recognised role in informing the European policy makers on the views held by business and other interests concerning proposed EU legislation. They thus perform a vital function in the modern democratic
process. By the way, the same role is being played by the NGOs themselves.
SEAP was founded in order to set and promote the highest ethical standards for EU affairs practitioners, and has developed a code of conduct, which all its members are required to comply with. Membership is open to all EU affairs professionals, including those working for NGOs. Self-regulation is the best way to promote ethical behaviour with lobbyists, whether they represent business or other civil society group interests.
The registration and reporting requirements on which the CEO insists, would, if accepted by the Commission, introduce the American model in Europe. This model does not correspond with the position of civil society in the EU, and trying to promote in Europe is in any case inconsistent with the CEO statement that ?we have to prevent Europe from drifting towards the levels of corporate control exercised over politics in the US?.

SEAP will continue to defend the profession of EU affairs practitioners, and to raise awareness on the ethical standards by which they abide. It is preparing a further strengthening of its code, including sanctions for non-compliance. There is no need
for EU legislation in this respect.

Brussels, 26. October 2004

Further information:
Rogier Chorus, phone: 02.511.30.12, email: chorus@cerameunie.net
Daniela Kolb, Secretariat SEAP, phone: 02 743 40 53,

email: dkolb@agep.be


Eu-Parlament

umtsno.de